<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="O dalszy rozwój spółdzielczości produkcyjnej">
<author_1="W. Wodecki">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="10">
<date="1954-10-29">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Te dane świadczą niewątpliwie o poważnym postępie gospodarki rolnej w spółdzielniach produkcyjnych. Stanowią one niewątpliwie poważny argument dla indywidualnych chłopów, przekonywający ich o wyższości gospodarki zespołowej. Jeśli dodać do tego fakt, że w roku gospodarczym 1953/54 — 73 spółdzielnie produkcyjne uzyskały dochód przekraczający milion złotych, a 280 spółdzielń zamknęło swój bilans dochodem przekraczającym 500 tys. zł, to otrzymamy obraz świadczący o poważnych osiągnięciach Dolnego Śląska w umacnianiu zespołowej gospodarki rolnej.
Dane dotyczące rozwoju i rozbudowy naszych spółdzielń produkcyjnych świadczą jednak o tym, że walka o przebudowę ustroju rolnego wsi nie jest prowadzona u nas systematycznie. Nasze organizacje partyjne i rady narodowe nie wyzyskują w niej w pełni argumentu o wyższości gospodarki spółdzielczej. Przypatrzmy się następującym liczbom: w I półroczu 1953 r. powstało na Dolnym Śląsku 416 nowych spółdzielń. W II półroczu zaś tego roku tylko 40 spółdzielń. W I półroczu 1954 r. powstało nowych spółdzielń 180. Daleko w tyle pod względem budowy spółdzielń produkcyjnych pozostały takie powiaty jak: Bolesławiec, Góra Śląska, Środa Śląska, Milicz i Wrocław. I jakkolwiek w województwie naszym istnieje już 1618 gospodarstw zespołowych, tempo budowy nowych spółdzielń nie jest wystarczające. Przyczyną jest to, że w wielu powiatach walka o organizowanie nowych spółdzielń prowadzona jest kampanijnie. Przyczyną jest również fakt ulegania wrogim teoriom, jakoby w niektórych powiatach nie można było budować spółdzielń ze względu na trudne terenowe warunki. Takim parawanem, na przykład, zasłaniają swoje nieróbstwo towarzysze z powiatu Kamienna Góra czy też z Bolesławca.
Tajemnica zaś polega na tym, że towarzysze ci nie prowadzą systematycznej pracy politycznej z chłopami, nie wykorzystują w dostatecznym stopniu przykładów dobrej gospodarki spółdzielń produkcyjnych, nie mobilizują biedniaków i nie przyciągają do idei spółdzielczości średniaków — w walce przeciwko kułackim plotkom i machinacjom.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>